Profesje

Prostytutka

Jeszcze przed wojną ludzie zwykli twierdzić, że życie jest ciężkie. Bo rzeczywiście było. Tylko jak wobec tego nazwać to, co dzieje się teraz? Przed wojną mówiono o wolności słowa, wyznania i podobnych pierdołach. Dzisiaj nie ma już żadnych norm etycznych. Dlatego coraz więcej ludzi trudni się tym, co kiedyś uważane było za niemoralne.

"Wyssam z Ciebie wszystkie soki... !"

Rys. JokRys. Jok

Jesteś prostytutką. Najwyraźniej miałaś powody, by rozpocząć pracę w tej branży. Zresztą, to mało istotne. Ważne, że za parę gambli można Cię wynająć na kwadrans, na godzinę, na noc... a ty już się postarasz, by jeszcze chcieli do ciebie wrócić. Wykonasz swoją robotę tak, że klient odda ci ostatnie gamble, byle spędzić z tobą kilka miłych chwil.

Ogólnie rzecz biorąc, twoja robota jest całkiem łatwa, ale i niebezpieczna. Nigdy nie wiesz, czego możesz się spodziewać po kliencie. Poza tym, każdy z liczących się w mieście mafiozów chciałby być twoim alfonsem. Zgoda na protektorat jednego z nich budzi wrogość wszystkich pozostałych. Jednak, jak to mówią - nie ma zysku bez ryzyka. Tym bardziej, że niebezpieczeństwo jest w pełni rekompensowane przez całkiem rozsądne zarobki.

CECHY (wybierz jedną z nich):

* Renoma: w Twoim mieście nie brakuje prostytutek. Gdziekolwiek nie spojrzysz, zawsze się jakaś trafi. W powojennych klubach - dziwki. Pod latarnią - dziwki. Dzielnica biedoty - to tak naprawdę dzielnica tanich dziwek. O tak - na co jak na co, ale na brak konkurencji nie możesz narzekać.
Rzecz w tym, że Ty wybijasz się na tle tych wszystkich tanich zdzir. Jesteś dobrze znana. Nie wiem, jak doszłaś do takiej sławy. Może na początku kariery dałaś dupy odpowiednim osobom, może zwyczajnie wiedziałaś, jak się wypromować, może po prostu jesteś ładna. W każdym razie dzisiaj znają cię wszyscy w mieście, a o twoich umiejętnościach mówi się we wszystkich pubach i lokalach. Marzeniem wielu jest spędzenie z tobą upojnych chwil. Kłopot w tym, że nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić.

Rozpoczynasz grę z dodatkowymi 15 punktami reputacji w wybranej przez ciebie lokacji.

* Kotku, nie chciałbyś jeszcze?: masz w sobie to coś, co sprawia, że nie sposób się od ciebie oderwać. Kiedy już skusisz klienta do skorzystania z twoich usług, z łatwością owijasz go sobie wokół palca. Od tej pory to ty dyktujesz warunki. Ty ustalasz ceny. Albo zapłaci więcej, albo przerwiesz robotę w połowie.

Potrafisz naciągnąć klienta do tego stopnia, że zapłaci za Twoje usługi o 50% więcej, niż było to wcześniej uzgodnione.

* Kochanie, szeptaj mi do uszka... : wiesz, jak sprawić, by klient mówił ci o wszystkim, co chcesz od niego wyciągnąć. Może to twój urok, może dobra gadka. Nie wiem i nie chcę wiedzieć.

Tak czy inaczej, uzyskujesz premię +5 do Perswazji za każdym razem, gdy w trakcie wykonywania swej pracy usiłujesz przekonać klienta do wyjawienia Ci pewnych informacji. Otrzymujesz też premię +5 do Blefu, jeśli będzie ci potrzebna. Czasami trzeba umieć udawać słodką idiotkę.

* Nie ze mną te numery: cokolwiek by o twojej profesji nie powiedzieć, z pewnością nie należy ona do bezpiecznych. Mało to świrów w rodzaju Kuby Rozpruwacza? Mało słyszałaś o koleżankach z branży zarżniętych przez szurniętych klientów? No właśnie. Słyszałaś wiele i uczuliłaś się na tym punkcie. Nie z tobą te numery.

Dostajesz premię +3 do Bijatyki lub Broni Ręcznej (w zależności od sytuacji) za każdym razem, gdy jesteś zmuszona bronić się przed nachalnym klientem.
KOMENTARZE (11) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Diabellus 22 sty 2008, 23:14
Well, wierz mi że w takim wypadku ostatnie miejsce taka panienka w NY by wybrała sobie pod latarnią. Ostatnie w jej życiu za pewne. NY jest sztywne, a prawo jest raczej mocno respektowane. A ten kto nie respektuje, nie mieszka w NY... Nie realizm, a realia Neuroshimy Miśku. Warto by je lepiej znać :) .
Misiekh 22 sty 2008, 23:11
Ktoś nowe ciuchy robić musi, raczej nie z poliestru czy innych sztucznych materiałów, ale nie widzę powodów, dla których nie możnaby po apokalipsie robić ciuchów z lnu, wełny czy bawełny ;) Fakt, że te buty za bardzo lśnią, wełniane rajstopy ciężko by było zrobić i ogólnie styl ubrania mógłby być inny, jakby się na realizm upierać, ale nowe ubrania mogą być robione.

A co do panienek w NY - jak mogły być w wiktoriańskiej Anglii albo w państwach arabskich, to mogą być wszędzie. Prawo prawem, moralność moralnością, ale popędów i potrzeby ich zaspokojenia nie da się wykorzenić. A jak jest popyt, to znajdzie się i podaż ;) Jak się upierasz na realizm w kwestii ciuchów, to w ramach bycia konsekwentnym przyjmij realizm w kwestii popędów ;)
Diabellus 22 sty 2008, 22:54
Prostytutka w Nowym Yorku? Misiekh! Do kąta nadrobić podstawowe zaległości! W Vegas owszem, może i są latarnie ale dalej, ludzie i czyste ubrania? Całe w dodatku? Gdy od 30 lat pewnie nikt nowych nie robi?
Misiekh 22 sty 2008, 22:33
Tekst spoko. Rysunek może faktycznie nie w klimacie, latarnia mogłaby być złamana, ubranie trochę zdezelowane ;) No ale to, jak kto sobie wyobraża świat Neuro, to jego prywatna sprawa i po to jest licentia poetica (czy jak się to tam pisze), żeby artysta (a rysownik jest jakby nie patrzeć artystą) mógł wyrazić to, co on widzi, a nie co widzą inni ludzie ;) Zresztą może to panienka w New Yorku, Vegas albo jakimś małym miasteczku, a latarnia może jest na świece? :P
Cazpian 21 sty 2008, 12:29
W sumie całkiem fajnie , ale rysunek rzezczywiście nie komponuje się z klimatem :) neuro .
Gnom 21 sty 2008, 11:53
Właśnie Joku :D Spójrz na zdjęcie z Gkonu, dorób biust, odejmij brodę i masz wygląd Neuroshimowej dziwki.

PS. A że chwalę się tym od dwóch dni: ściąłem włosy :D
Diabellus 21 sty 2008, 11:00
No wiesz Jok, pooglądaj sobie zdjęcia z LARP'ów Neuroshimowych. Raczej powinieneś stylizować świat na postapo. Tutaj żadnej stylizacji nie ma :) . Jest po prostu pani pod latarnia z końca XX wieku :) .
Jok 21 sty 2008, 10:27
Bo to luksusowa dziw...profesjonalistka;p
Naimad nie zaznaczyl mi w opisie ze ciuchy mialy byc poniszczone-wrecz odwrotnie-jakby mialy byc calkiem niezle zachowane.
ale Gnom Ty cos naprawde wiesz mowiac "niezlych"ciuchach (wczoraj przegladalem zdjecia z Goblikonu hehehe :D )
Gnom 21 sty 2008, 09:39
Bardzo fajny tekst, ale rysunek choć też bardzo dobry, nie pasuje troszkę do klimatu. Działająca latarnia przy całkiem nieźle zachowanym budynku z brukowaną ulicą - w dodatku w całkiem niezłych ciuchach z torebką :P
Diabellus 21 sty 2008, 02:57
Tekst dobry, choć nie orginalny. Ale pani na rysunku w żaden sposób nie wbija się w Neuroshime:)
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 19 wrz 2017, 23:21 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka